Jak informuje NL Times, 12 sierpnia ubiegłego roku 7-letnia dziewczynka bawiła się w parku, szukając żab. W pewnym momencie jej matka na chwilę straciła ją z oczu. Według ustaleń prokuratury właśnie wtedy do dziecka miał podejść 55-letni mężczyzna i dopuścić się przestępstwa seksualnego. Wciągnął dziewczynkę w krzaki, przycisnął do ziemi i zgwałcił. Matka odnalazła córkę krótko po zdarzeniu. Ta powiedziała jej, co się stało, a kobieta natychmiast zawiadomiła policję.
Kluczowym dowodem było DNA
Śledczy zabezpieczyli materiał biologiczny, który – według prokuratury – pozwolił zidentyfikować podejrzanego. Policja zatrzymała 55-latka tydzień po zdarzeniu w jego domu w Rotterdamie. Analiza DNA miała również powiązać mężczyznę z inną sprawą dotyczącą gwałtu na małoletniej dziewczynce z 2011 r.
Prokuratura: odpowiedzialność spoczywa na sprawcy
Podczas rozprawy prokurator podkreślił, że odpowiedzialności za to, co się wydarzyło, nie można przerzucać na dziecko ani jego matkę. – Problem nie polega na tym, że dziewczynka sama szukała żab. Problem nie leży po stronie matki, która na chwilę straciła ją z oczu. Problem leży po stronie podejrzanego – powiedział przedstawiciel prokuratury, cytowany przez NL Times. Zdaniem śledczych najważniejszą kwestią w tej sprawie jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i kobietom.
Wyrok pod koniec lipca
Prokuratura wniosła o wymierzenie oskarżonemu pięciu lat pozbawienia wolności oraz zastosowanie środka TBS (terbeschikkingstelling), czyli obowiązkowego leczenia psychiatrycznego połączonego z nadzorem. Rozwiązanie to stosowane jest w Holandii wobec sprawców uznanych za szczególnie niebezpiecznych i stwarzających ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa. Ogłoszenie wyroku w tej sprawie zaplanowano na 28 lipca.