"Anioł śmierci" z Auschwitz. Ujawniono dokumenty. Druzgocące fakty

Josef Mengele, jeden z największych zbrodniarzy nazistowskich, prowadził eksperymenty medyczne w Auschwitz. Fox News opisał, co znajduje się w ujawnionych przez władze Argentyny dokumentach na temat nazisty. Padają w nich wstrząsające słowa jednej z polskich ofiar "anioła śmierci".

Josef Mengele - zdjęcie z 1956 rokuJosef Mengele - zdjęcie z 1956 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Universal History Archive
Rafał Strzelec

Josef Mengele był niemieckim lekarzem i oficerem SS. Podczas II wojny światowej stał się jednym z najbardziej znanych zbrodniarzy nazistowskich. W 1943 r. został skierowany do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Pełnił funkcję lekarza obozowego. Mengele przeprowadzał eksperymenty medyczne, szczególnie na dzieciach i bliźniętach, łamiąc wszelkie zasady etyki i powodując ogrom cierpienia. Po wojnie zbiegł do Ameryki Południowej. Do swojej śmierci w 1979 roku nie poniósł żadnych konsekwencji swojego działania.

Amerykańska telewizja Fox News opisała szczegóły dokumentacji w sprawie Josefa Mengele - chodzi o jego losy w Argentynie, gdzie zbrodniarz trafił w 1949 roku. Na mocy rozporządzenia prezydenta Javiera Millei z lutego 2025 roku ujawniono dokumenty dotyczące zbrodniarzy nazistowskich, którzy uciekli do Ameryki Południowej.

"Norymberga" już w kinach. Reżyser ujawnia kulisy pracy z Russellem Crowe'em

Ujawniono dokumenty ws. Mengele. Wstrząsające słowa

Nazywamy "aniołem śmierci" zbrodniarz wjechał do Argentyny na włoskim paszporcie. Jak podaje Fox News, władze kraju doskonale zdawały sobie z tego sprawę. W dokumentach dotyczących Mengele, napisanych w kilku językach, znajdują się m.in. fotografie, notatki wywiadowcze, akta imigracyjne, raporty z obserwacji. Wskazują one na współpracę ze służbami różnych państw (m.in. USA i Wielkiej Brytanii). Jest wśród nich także notatka prasowa. Znajduje się w niej zapis rozmowy z Jose Furmańskim, urodzonym w Polsce obywatelem Argentyny, który był ofiarą Mengele.

Znałem go dobrze. Widziałem go wiele razy w obozie Auschwitz, w mundurze pułkownika SS, a na nim biały lekarski fartuch. Zbierał bliźnięta w każdym wieku w obozie i poddawał je eksperymentom, które zawsze kończyły się śmiercią. Wśród dzieci, starszych, kobiet… jakie to były okropności. Widziałem, jak oddzielił matkę od córki i wysłał jedną na pewną śmierć. Nigdy tego nie zapomnimy - mówił Furmański o niemieckim sadyście.

Argentyński wywiad miał szczegółowo badać sylwetkę Mengele. W dokumentach są kopie zagranicznych paszportów z fałszywymi tożsamościami, fotografie podejrzanych współpracowników, odręczne notatki operacyjne, zapisy przekraczania granic czy korespondencja pomiędzy argentyńskimi oficerami i zagranicznymi śledczymi.

Niemiecki zbrodniarz w Argentynie. "Niejednoznaczna" postawa służb

Mimo tego Fox News ocenia, że postawa Argentyny była niejednoznaczna. Z jednej strony gromadziła fakty o zbrodniarzach. Nie chciała jednak ujawnić, jak wielu z nich znalazło schronienie w kraju przed konsekwencjami swoich działań w czasie II wojny światowej. Sam Mengele zdawał się czuć wyjątkowo pewnie. W 1956 roku uzyskał zalegalizowaną kopię swojego oryginalnego aktu urodzenia z ambasady RFN w Buenos Aires. Wówczas poprosił o sądową korektę swoich danych osobowych w argentyńskich dokumentach. Od tamtego czasu nosił prawdziwe imię i nazwisko.

Władze wiedziały o tym, gdzie mieszka. Miały wiedzę o jego ślubie z wdową po bracie. Gromadziły informacje o jego działalności gospodarczej. Jednak gdy w 1959 roku RFN wydał nakaz aresztowania i wniosek o ekstradycję Josefa Mengele, sąd odmówił uznając wniosek za motywowany politycznie.

W tym samym roku Mengele, czując zwiększającą się presję, uciekł do Paragwaju, a stamtąd do Brazylii. Mimo tego argentyńskie służby miały go na radarze. Pod koniec lat 60. i przez całą dekadę lat 70. mieszkał w posiadłościach rodzin Bossert i Stammer w stanie São Paulo w Brazylii. W 1979 roku zmarł w wyniku udaru, jakiego doznał podczas pływania w nadmorskiej miejscowości Bertioga. Pochowano go pod nazwiskiem Wolfgang Gerhardt. W 1985 roku dokonano ekshumacji Mengele, zaś w 1992 roku potwierdzono jego tożsamość.

Wybrane dla Ciebie
Adwokat wspomina spotkanie z Bartoszem G. "Ma wielki żal"
Adwokat wspomina spotkanie z Bartoszem G. "Ma wielki żal"
2-latek nie żyje. Ojciec oskarża opiekunkę. "Zabiła mojego syna"
2-latek nie żyje. Ojciec oskarża opiekunkę. "Zabiła mojego syna"
Spłonął w aucie. Dramatyczne wieści. "Młody mężczyzna"
Spłonął w aucie. Dramatyczne wieści. "Młody mężczyzna"
Zgwałcił i pociął oczy 16-latce. Policja dostaje "wiele wiadomości"
Zgwałcił i pociął oczy 16-latce. Policja dostaje "wiele wiadomości"
Miał ranę postrzałową. Makabryczne zdarzenie na Podkarpaciu
Miał ranę postrzałową. Makabryczne zdarzenie na Podkarpaciu
Brutalna egzekucja w Iranie. Nie żyje 19-letni sportowiec
Brutalna egzekucja w Iranie. Nie żyje 19-letni sportowiec
Wyrok dla ochroniarza dyskoteki. Matka ofiary komentuje
Wyrok dla ochroniarza dyskoteki. Matka ofiary komentuje
Gangster przejął majątek rolnika wart 8 mln zł. Zaskakująca decyzja sądu
Gangster przejął majątek rolnika wart 8 mln zł. Zaskakująca decyzja sądu
Miał zabić 5-letniego brata. Trafił do tej placówki
Miał zabić 5-letniego brata. Trafił do tej placówki
Śmierć po bójce przed dyskoteką w Lubaniu. Pięć lat więzienia dla ochroniarza
Śmierć po bójce przed dyskoteką w Lubaniu. Pięć lat więzienia dla ochroniarza
Nie udzieliła pomocy małoletniej ofierze gwałtów. Sąd wydał wyrok
Nie udzieliła pomocy małoletniej ofierze gwałtów. Sąd wydał wyrok
Szukali go od grudnia. Koniec działań. Tragedia
Szukali go od grudnia. Koniec działań. Tragedia