Brat zamordował 9-letnią siostrę. Ujawnili jego zeznania. "Tak wyszło"
- Do zobaczenia, mamusiu - te słowa 9-letniej Arii okazały się jej ostatnim pożegnaniem. Dziewczynka z Wielkiej Brytanii zginęła po ciosie nożem zadanym przez 16-letniego brata. Nastolatek twierdzi, że tragedia była wypadkiem podczas zabawy.
W Wielkiej Brytanii doszło do wstrząsającego morderstwa. 16-letni brat dźgnął nożem 9-letnią siostrę Arię. Oskarżony twierdzi, że śmierć dziewczynki była wypadkiem. Nastolatek miał zadać Arii cios nożem w klatkę piersiową. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku w domu w Weston-super-Mare w hrabstwie North Somerset.
Prawdę wyjawił swoim kolegom, którzy jednak nie uwierzyli mu. Nastolatek tłumaczy obecnie swoje zachowanie "zabawą w walkę". Sam ruch nożem – według jego wersji – miał jedynie przestraszyć Arię. 16-latek spodziewał się, iż dziewczynka się cofnie, jednak ona zrobiła krok w jego stronę.
Przed sądem w Bristolu, Victoria, matka dziewczynki wspominała ich ostatnie chwile. Kobieta odebrała 9-latkę z zajęć tanecznych. - Powiedziała, że miała dobry dzień. Kupiliśmy pizzę i wróciliśmy do domu. Ona jadła, siedziała na kanapie i oglądała telewizję. Wydawała się pełna życia. Pozwoliłam jej zjeść oreo - mówiła kobieta cytowana przez "The Sun".
Matka potem wyszła do pracy. - Do zobaczenia, mamusiu - powiedziała dziewczynka. Po dwóch godzinach Victoria dowiedziała się o tragedii.
Dziennik dodaje, że policję powiadomili koledzy 16-latka, którym opowiedział, co zrobił. - Jestem skończony - miał im powiedzieć. Ciało dziewczynki znalazł przyjaciel rodziny Ollie Sheppard.
Myślałem, że się wygłupia. Po chwili zobaczyłem krew na jej ramieniu. Zadzwoniłem do matki, ale nie odebrała. Wybrałem numer 999 - mówił Sheppard. Sekcja zwłok wykazała, że Aria miała pojedynczą ranę kłutą klatki piersiowej i "zmarła bardzo szybko na skutek odniesionych obrażeń".
"The Sun" cytuje również oświadczenie podejrzanego 16-latka. - Chwyciłem nóż i dźgnąłem ją w klatkę piersiową. Nie użyłem dużo siły. Nie wiem, dlaczego to zrobiłem, po prostu tak wyszło. Upadła na podłogę. Wyszedłem i poszedłem na dworzec - oświadczył.