"Często przychodzili". Chłopcy z Łebieńskiej Huty robili u niej zakupy
W Łebieńskiej Hucie doszło do niewyobrażalnej tragedii. Kierujący oplem Marcin R. wjechał w grupę czterech chłopców. 10-letni Igor nie przeżył, pozostali trafili do szpitali. Przed wypadkiem chłopcy byli w sklepie. - Często tu przychodzili. Straszna tragedia - mówi ekspedientka "Gazecie Wyborczej".
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Policja