Kobieta była w parku. Horror. Gwałt na Wyspach
Brytyjska policja prowadzi intensywne poszukiwania mężczyzny, który miał zgwałcić kobietę w jednym z parków w Stoke-on-Trent - informuje "The Sun". Sprawca był ubrany w całości na czarno i miał zasłoniętą twarz.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w środę, 17 czerwca, w Central Forest Park w dzielnicy Hanley (Stoke-on-Trent). Zgłoszenie, które dotarło do służb, wskazuje na to, że w biały dzień doszło tam do gwałtu na dwudziestokilkuletniej kobiecie.
Po ataku sprawca natychmiast uciekł - podaje "The Sun". Policja opisuje poszukiwanego jako mężczyznę o wzroście około 188 cm. W chwili napadu był ubrany w całości na czarno, a jego twarz była zakryta. Poszkodowana znajduje się obecnie pod opieką specjalistów.
Policja szuka kluczowego świadka
Śledczy z hrabstwa Staffordshire próbują dotrzeć do mężczyzny uprawiającego jogging, który mógł być ważnym świadkiem zdarzenia. Pomiędzy godziną 11:30 a 11:50 przebiegał on obok ofiary, gdy ta wychodziła z zarośli.
Biegacz, który zmierzał w kierunku parkingu, zapytał kobietę, czy wszystko u niej w porządku. Policja apeluje do niego o pilny kontakt, wierząc, że może pomóc w prowadzonym dochodzeniu.
Zgłoszono również inny incydent, do którego doszło w tej samej okolicy wcześniej tego samego dnia. Starszy z wyglądu mężczyzna, ubrany w zieloną woskowaną kurtkę, szare spodenki i niebieskie buty typu Crocs, zaczepił spacerującą z psem kobietę.
Zapytał, czy może pogłaskać zwierzę, po czym odszedł. Policja zaznacza jednak, że na ten moment nie ma żadnych dowodów, by te dwa zdarzenia były ze sobą powiązane.