Nawet trzy gwałty dziennie. Ofiara Epsteina poskarżyła się na policję
Nowe dokumenty ujawnione przez Departament Sprawiedliwości USA wskazują, że jedna z ofiar Jeffreya Epsteina próbowała przekazać dowody brytyjskiej policji. Kobieta twierdzi, że została zignorowana mimo posiadania ważnych zdjęć i informacji.
Jedna z kobiet, która twierdzi, że była ofiarą Jeffreya Epsteina, utrzymuje, że brytyjska policja zignorowała ją, gdy próbowała przekazać dowody dotyczące handlu ludźmi w celach seksualnych. Takie informacje zostały ujawnione przez Departament Sprawiedliwości USA - podaje "Mirror".
Kobieta uważa, że w 2020 roku skontaktowała się z Metropolitan Police. Miała wówczas dysponować zdjęciami wykonanymi na prywatnej wyspie Epsteina oraz korespondencją mailową i informacjami o lotach związanych z działalnością finansisty.
Według dokumentów chciała zgłosić "siatkę handlu ludźmi w celach seksualnych oraz osoby, które umożliwiły zgwałcenie zarówno jej samej, jak i innych osób".
Jak twierdzi, została jednak skierowana na lokalny komisariat policji poza Wielką Brytanią, gdzie funkcjonariusze nie posługiwali się językiem angielskim.
W wiadomości do amerykańskiej prokurator generalnej Sigrid McCawley napisała później: "Mam dość bycia ignorowaną nie tylko przez was, ale także przez FBI i Scotland Yard. Nikt nie okazał mi szacunku, pokory, życzliwości ani współczucia".
Piekło na wyspie Little Saint James
W dokumentach sądowych kobieta opisała, że przez kilka miesięcy była przetrzymywana w posiadłości Epsteina na wyspie Little Saint James na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych.
Według jej relacji, była tam gwałcona nawet trzy razy dziennie. Gdy po raz pierwszy spotkała Epsteina w 2006 roku, miała 22 lata i studiowała modę w Nowym Jorku.
Z ujawnionych dokumentów wynika również, że kobieta przekazała część dowodów Virginii Giuffre w jej sprawie cywilnej przeciwko Ghislaine Maxwell, dawnej partnerce Epsteina. Prawnik Stan Pottinger powiedział w sądzie, że przekazane informacje były "wysoce istotne" dla sprawy dotyczącej handlu ludźmi i nadużyć seksualnych.
Wśród materiałów znajdowały się także zdjęcia wykonane na wyspie Epsteina, w tym fotografie przedstawiające Maxwell oraz inne niezidentyfikowane kobiety. W kolekcji znalazło się również zdjęcie z 2006 roku, na którym widać brytyjskiego polityka Petera Mandelsona w towarzystwie Epsteina.
Rzeczniczka Metropolitan Police przekazała, że w policyjnych rejestrach nie odnaleziono zapisu rozmowy telefonicznej, o której mówi kobieta - donosi "Mirror".