Niedźwiedź zabił panią Edytę w lesie. Poszła z synem
Na Podkarpaciu 58-letnia kobieta zginęła po ataku niedźwiedzia podczas wyjścia do lasu z synem. Jak podaje TVN Uwaga, lokalne władze i mieszkańcy alarmują, że drapieżniki coraz częściej pojawiają się blisko domów i szkół.
Najważniejsze informacje
- 58-latka zginęła w lesie w rejonie Płonnej. Według wójta gminy Bukowsko ataku miał dokonać dorosły samiec.
- Mieszkańcy okolic Zagórza i Bukowska opisują częste obserwacje niedźwiedzi w pobliżu zabudowań, także w ciągu dnia.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada działania, m.in. wsparcie dla "śmietników niedźwiedziodpornych" i grupę reagowania do odstraszania.
W południowo-wschodniej Polsce coraz częściej dochodzi do spotkań ludzi z niedźwiedziami. To właśnie tam żyje największa populacja tych drapieżników w kraju. Jak podaje TVN Uwaga, mieszkańcy okolic Płonnej i pobliskich miejscowości od wielu miesięcy alarmowali, że niedźwiedzie pojawiają się blisko domów, gospodarstw i terenów zamieszkałych. Zwierzęta były widywane także w pobliżu dróg oraz miejsc, gdzie na co dzień przebywają ludzie.
Moja siostra strasznie kochała las. Zbierała grzyby, jagody i poroże. Tego dnia poszli z synem właśnie szukać poroża. Znaleźli w okolicy jedną część i szukali drugiej do pary - opowiadał dla TVN Uwaga Paweł, brat pani Edyty.
Do tragicznego zdarzenia doszło, gdy pani Edyta poszła do lasu z synem szukać poroża. W pewnym momencie rozdzielili się, a kontakt utrzymywali przez telefon. - Krzyknęła: "Dawid, niedźwiedź" - przywołała Jolanta, siostra zmarłej.
Przykre obrazki z Roztocza. Nagrali skutki potężnego pożaru z powietrza
Rodzina relacjonuje, że po chwili syn usłyszał jeszcze ryk zwierzęcia, a połączenie zostało przerwane. - On usłyszał jeszcze w tym telefonie ryk niedźwiedzia, który zbliżał się albo już wtedy uderzył siostrę. Połączenie zostało przerwane - dodał Paweł, brat pani Edyty.
Po ataku w internecie pojawiły się informacje sugerujące, że kobieta miała wejść do młodnika albo podejść w stronę młodych niedźwiedzi. Wójt gminy Bukowsko przekonuje jednak, że ustalenia z miejsca zdarzenia temu przeczą.
Domniemanie było też takie, że pani Edyta zbliżyła się w stronę młodych niedźwiadków. I matka w obronie ją zaatakowała. Ale na podstawie nagrań wykonanych na miejscu zdarzenia widać, że to był dorosły samiec - podkreślał.
Wójt dodaje też, że według śladów kobieta została zaatakowana na otwartej przestrzeni starszego lasu, a dopiero później niedźwiedź przeciągnął ciało w stronę młodnika. Samorządowiec wskazuje, że w okolicznym kompleksie leśnym o powierzchni ok. 3 tys. ha mają przebywać trzy samice z młodymi oraz samiec, co jego zdaniem oznacza zbyt małe siedlisko dla takiej grupy.
Plan resortu klimatu
Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje o pracach nad rozwiązaniami systemowymi dotyczącymi zarządzania populacją niedźwiedzia (poza Tatrzańskim Parkiem Narodowym).
I przez ostatni rok pracowaliśmy nad tym z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, która napisała świetny projekt. Udało się już zdobyć środki w kwocie około 16 mln zł - mówił Mikołaj Dorożała z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Resort zapowiada projekt obejmujący m.in. telemetrię, czyli stałe monitorowanie wybranych osobników, oraz działania związane z odpadami i dofinansowaniem "śmietników niedźwiedziodpornych". W ramach zmian ustawowych ma też powstać zespół, który będzie zajmował się odstraszaniem niedźwiedzi, by zniechęcać je do schodzenia do osad ludzkich.
Śmiertelne ataki niedźwiedzi w Polsce należą do rzadkości. Eksperci przypominają o przypadku sprzed blisko stu lat oraz o zdarzeniu z 2014 r. w Olszanicy w Bieszczadach, gdzie ostatecznie za przyczynę zgonu mężczyzny uznano atak drapieżnika. W sąsiedniej Słowacji w ostatnich dwóch latach w konfrontacji z niedźwiedziem zginęły trzy osoby. Na tym tle tragedia w Płonnej, do której doszło kilkanaście dni temu, wywołała silne emocje wśród mieszkańców.
Najwięcej niedźwiedzi można spotkać w Bieszczadach, które stanowią część większej karpackiej populacji tych zwierząt. Niedźwiedzie przemieszczają się pomiędzy Polską, Słowacją i Ukrainą, dlatego określenie ich dokładnej liczby jest trudne.
Eksperci podkreślają jednak, że Podkarpacie jest jednym z najważniejszych obszarów występowania niedźwiedzia brunatnego w Polsce. Zwierzęta te wybierają rozległe lasy, trudno dostępne doliny oraz spokojne tereny górskie, gdzie mają odpowiednie warunki do życia i zdobywania pożywienia.
Ludzie powinni wiedzieć, że w wypadku ataku niedźwiedzia trzeba się położyć, że trzeba zakryć głowę rękoma i odpowiednio spleść kciuki, osłonić głowę i miękkie części ciała - mówił Adam Wajrak.