Proceder z cudzoziemkami na Podkarpaciu. Pracowały w salonach masażu

10 stycznia Straż Graniczna przeprowadziła kontrolę w dwóch salonach masażu na Podkarpaciu. W Jaśle zatrzymano dwie obywatelki Indonezji, które pracowały bez wymaganych dokumentów. Podobna sytuacja miała miejsce w Krośnie, gdzie zatrzymano trzy kolejne kobiety.

Nielegalne zatrudnienie masażystek z Indonezji na PodkarpaciuNielegalne zatrudnienie masażystek z Indonezji na Podkarpaciu
Źródło zdjęć: © Straż Graniczna

Zatrzymane kobiety przebywały w Polsce nielegalnie, a jedna z nich miała wizę, która straciła ważność w lipcu 2023 r. Wszystkim wydano decyzje o powrocie do kraju pochodzenia oraz zakaz wjazdu do strefy Schengen na 6 miesięcy do roku.

Straż Graniczna z Sanoka podkreśla, że kontrole mają na celu walkę z nielegalnym zatrudnieniem cudzoziemców. Funkcjonariusze planują skierować wnioski do sądu o ukaranie pracodawców, którzy zatrudniali kobiety bez zezwoleń.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wjechał bmw w świąteczne dekoracje. Wszystko nagrała kamera

Działania Straży Granicznej

Kontrole tego typu są częścią szerszej strategii mającej na celu eliminację nielegalnego zatrudnienia. Straż Graniczna regularnie przeprowadza takie akcje, aby zapewnić przestrzeganie prawa w zakresie zatrudniania cudzoziemców.

Zatrzymane masażystki z Indonezji muszą opuścić Polskę, a ich pracodawcy mogą spodziewać się konsekwencji prawnych.

Nielegalny pobyt w Polsce

Problem nielegalnych imigrantów w Polsce narasta. Służby graniczne oraz organy ścigania aktywnie działają, by przeciwdziałać naruszeniom prawa związanym z nielegalnym pobytem cudzoziemców. Skala problemu jest jednak ogromna, co pokazują ostatnie zatrzymania i procesy sądowe.

Zorganizowane grupy przestępcze

W ostatnim czasie ujawniono działalność gangu zajmującego się legalizacją pobytu cudzoziemców w Polsce. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji wraz ze Strażą Graniczną zatrzymali dwóch członków gangu, którzy w zamian za łapówki wyłudzali decyzje administracyjne pozwalające na legalizację pobytu.

Grupę przestępczą prowadzili Polak i Ukrainiec, oferując swoje usługi cudzoziemcom z krajów takich jak Ukraina, Indie, czy Pakistan.

Zatrzymani zostali oskarżeni o szereg poważnych przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i poświadczenie nieprawdy. Funkcjonariusze zabezpieczyli również telefony, laptopy oraz dokumenty, które były wykorzystywane do fałszywej legalizacji pobytu w Polsce. Śledczy wskazują, że działalność gangu mogła działać od kilku lat, obejmując swoim zasięgiem setki osób.

Wybrane dla Ciebie
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"