Decyzja w 15 minut. Chodzi o Bartosza G.
15 stycznia w Sąd Rejonowy w Mławie odbył kolejne posiedzenie. Tego dnia zapadła decyzja o przedłużeniu aresztu o kolejne dwa miesiące Bartoszowi G. Obrona 18-latka zapowiada odwołanie.
Bartosz G. w areszcie w Płocku pozostanie co najmniej do 20 marca. Trafił tam 25 grudnia, gdy udało się go sprawdzić w ramach ekstradycji do Polski z Grecji. Wówczas sąd zdecydował o areszcie na okres jednego miesiąca. 15 stycznia odbyło się kolejne posiedzenie sądu w Mławie, który zdecydował o przedłużeniu środka zapobiegawczego o kolejne dwa miesiące. Sąd podjął decyzję w ciągu 15 minut.
- Pierwszy miesiąc to tzw. areszt poszukiwawczy, a później sąd przedłuża go na kolejne dwa miesiące. Po trzech miesiącach może być już przedłużany w nieskończoność - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Wnioskowaliśmy o zastosowanie środków o charakterze wolnościowym, poręczenie majątkowe, ewentualnie dozór policji, zakaz opuszczania kraju. Sąd jednak zdecydował o areszcie dla Bartosza G. Od tego przysługuje odwołanie w ciągu siedmiu dni. I my takie odwołanie złożymy - zapowiada w rozmowie z "Faktem" obrońca 18-latka, mecenas Paweł Aranowski.
Z decyzji sądu w Mławie zadowolony jest adwokat Wojciech Marek Kasprzyk, broniący praw rodziny zamordowanej Mai.
Bartosz G. jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Mai z Mławy. Prokuratura już postawiła mu zarzuty. 16-letnia dziewczyna była poszukiwana przez tydzień. W końcu jej zmasakrowane ciało zostało znalezione w zaroślach, niedaleko firmy rodziny G.
18-latek zdążył wyjechać do Grecji w ramach szkolnej wycieczki. Udało się go sprowadzić do Polski 25 grudnia w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania. Procedura trwała od maja.