Leżał pod płonącym autem. Nie przeżył. "Kierowca był nietrzeźwy"
Do tragicznego wypadku doszło w piątek (30 stycznia) w miejscowości Smolno Małe. W zderzeniu dwóch pojazdów i motoroweru zginął kierujący jednośladem. - Kierowca samochodu, który spowodował wypadek, był nietrzeźwy - mówi o2.pl młodszy aspirant Anna Baran z KMP w Zielonej Górze.
Do wypadku doszło 30 stycznia w miejscowości Smolno Małe (gmina Kargowa) w powiecie zielonogórskim. Wedle dotychczasowych ustaleń, motorowerzysta zatrzymał się na skrzyżowaniu, chcąc skręcić w lewo. W jego tył uderzył samochód osobowy, który przesunął go na przeciwległy pas, gdzie doszło do zderzenia z kolejnym autem.
Jak opisał portal "News Lubuski", "motorowerzysta wypadł z jednośladu, przeleciał kilkadziesiąt metrów i znalazł się pod jednym z pojazdów, który stanął w płomieniach". Straż pożarna podała, że oba samochody uczestniczące w zdarzeniu zajęły się ogniem. Ratownicy próbowali ocalić motorowerzystę - wyciągnęli go spod jednego z aut i próbowali reanimować, ale było za późno. Mężczyzna nie przeżył. Kierowcy osobówek nie odnieśli obrażeń.
Tragedia w Lubuskiem. Kierowca był nietrzeźwy
O2.pl ustaliło nowe fakty w sprawie piątkowej tragedii. Jak się okazało, kierowca, który wjechał w motorowerzystę, został zatrzymany.
Mężczyzna w momencie zdarzenia był pod wpływem alkoholu - miał około dwóch promili w organizmie. W niedzielę zostaną z nim przeprowadzone czynności z udziałem prokuratora - mówi o2.pl młodszy aspirant Anna Baran z KMP w Zielonej Górze.
Sprawca zdarzenia prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym będąc pod wpływem alkoholu. Jeszcze w niedzielę może się odbyć posiedzenie aresztowe w jego sprawie. Okoliczności samego zdarzenia zbada biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków. Jak ustaliło o2.pl, ofiarą tragicznego wypadku jest 44-letni mężczyzna, mieszkaniec Smolna.