Ostatnie godziny przed atakiem. Wiadomo, skąd Mieszko R. miał siekierę

Mieszko R. jest podejrzewany o dokonanie morderstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Wyszło na jaw, co chłopak robił krótko przed tragedią. Siekierę miał przywieźć z domu rodzinnego w Gdyni, gdzie przed podróżą do Warszawy rąbał drewno.

Wiadomo, skąd Mieszko R. miał siekierę.Wiadomo, skąd Mieszko R. miał siekierę.
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell
Mateusz Domański

Najważniejsze informacje

  • Mieszko R. przyjechał do Warszawy z siekierą - wcześniej używał jej w domu rodzinnym.
  • Atak na pracownicę Uniwersytetu Warszawskiego był spontaniczny, bez osobistego motywu.
  • Student przebywa obecnie w areszcie w warunkach ambulatoryjnych.

8 maja, czyli w dniu makabrycznego ataku na UW, Mieszko R., student trzeciego roku prawa, przyjechał do Warszawy z Gdyni, gdzie wcześniej rąbał drewno. Siekierę włożył w torbę, a następnie przewiózł z miasta rodzinnego do stolicy - podał "Fakt".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Szukamy klucza przetrwania". Kryminolog o zbrodni na UW 

Miał ją wykorzystać, by zabić portierkę UW. W plecaku Mieszka znajdowały się również inne niebezpieczne przedmioty, takie jak bagnet i noże.

Po przyjeździe do Warszawy Mieszko R. wziął udział w zajęciach w Auditorium Maximum. Po wykładzie poszedł do łazienki. Właśnie tam miał uznać, że chce komuś wyrządzić krzywdę.

Makabryczny atak na UW

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że atak nie był zaplanowany. Ofiara, pracownica uniwersytetu, została wybrana przypadkowo. Mieszko R. nie miał osobistego motywu, a jego działanie było wynikiem nagłego impulsu.

Sędzia zdecydował o umieszczeniu Mieszka R. w areszcie w Radomiu, gdzie będzie poddany obserwacji psychiatrycznej. Obrońca studenta, mec. Maciej Zaborowski, podkreśla, że teraz kluczowe jest zbadanie stanu zdrowia psychicznego jego klienta.

"Fakt" podaje, że podczas przesłuchania Mieszko R. przyznał, że czasami odczuwa wyrzuty sumienia, choć zdarza mu się nie czuć skruchy. Jego wyjaśnienia potwierdzają, że atak był wynikiem spontanicznego aktu agresji.

Śledztwo w sprawie brutalnego ataku na Uniwersytecie Warszawskim trwa. Wiadomo, że w organizmie zatrzymanego nie wykryto alkoholu ani narkotyków.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Prokuratura potwierdza. Brutalne zabójstwo. Nie żyje kobieta
Prokuratura potwierdza. Brutalne zabójstwo. Nie żyje kobieta
Sąd zadecydował ws. Łukasza G. Przyznał się do podwójnego morderstwa
Sąd zadecydował ws. Łukasza G. Przyznał się do podwójnego morderstwa
Gwałcił nieświadome kobiety. W Bydgoszczy zapadł wyrok
Gwałcił nieświadome kobiety. W Bydgoszczy zapadł wyrok
Miał zgwałcić młodą policjantkę. Dotarli do jego matki
Miał zgwałcić młodą policjantkę. Dotarli do jego matki
Dostali telefon. Makabryczne odkrycie. Nie było szans na ratunek
Dostali telefon. Makabryczne odkrycie. Nie było szans na ratunek
Nagranie zabójstwa z Kadłub krąży między dziećmi. "Dramatyczne konsekwencje"
Nagranie zabójstwa z Kadłub krąży między dziećmi. "Dramatyczne konsekwencje"
Poprosiła, by wyszli. Porażające słowa na procesie Żaka. "Bałam się"
Poprosiła, by wyszli. Porażające słowa na procesie Żaka. "Bałam się"
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"