Poprosiła, by wyszli. Porażające słowa na procesie Żaka. "Bałam się"

Na kolejnej rozprawie ws. tragedii na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie w sądzie pojawiła się Sara S., uważana za kluczowego świadka. Już na początku poprosiła o to, by mężczyźni związani z wypadkiem opuścili salę. Następnie zmieniła wcześniejsze zeznania.

Łukasz Żak chciał zrzucić winę za wypadek na swoją dziewczynęŁukasz Żak został oskarżony o spowodowanie tragedii na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie.
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja
Mateusz Domański

27 lutego przed sądem nie stawił się Łukasz Żak, oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Tłumaczył, że ma kaszel i gorączkę.

Po wielu miesiącach wezwań w budynku sądowym pojawiła się natomiast Sara S. Jest ona uznawana za jednego z najważniejszych świadków w tej sprawie. Młoda kobieta jechała tym samym autem, co Żak. Po wypadku odwiedził ją w domu.

Słowa, które Sara S. wypowiedziała w sądzie, przytacza "Fakt". Kobieta ujawniła choćby to, jak Łukasz Żak zachowywał się po wyjściu z restauracji, krótko przed tragedią na Trasie Łazienkowskiej.

Jak wyszliśmy, to był pobudzony, robił zamieszanie wokół siebie, ale to nie było tak, że był całkiem nawalony, na przykład zasypiał - mówiła.

Tabloid zauważa, że w trakcie pierwszych zeznań - w lipcu 2025 roku - kobieta stwierdziła, że... Żak nie pił wtedy alkoholu. Mówiła, że gdyby tak było, to jej chłopak nie pozwoliłby mu kierować autem.

S. - jak spostrzega "Fakt" - wcześniej oświadczyła również, że auto jechało z prędkością około 170 km/h.

Jak spojrzałam na licznik tuż przed samym wypadkiem, to na liczniku było 190 km/h. Widziałam, że Łukasz Żak, trzymając rękę na kierownicy, trzymał w ręce telefon i nagrywał - oznajmiła natomiast w piątek.

"Cały czas wyzywał"

Opisywała też sam moment tragedii. - Jeżeli chodzi o sam wypadek, pamiętam straszny ból. Poczułam uderzenie czymś szklanym w głowę. Z jednej rany z głowy wystawał mi kawałek szkła. Nad prawym okiem miałam poranioną głowę jeszcze dwa tygodnie po wypadku. Bolała mnie strasznie lewa noga, stopa, cały piszczel - kontynuowała.

Zrelacjonowała ponadto, jak wyglądał moment, w którym do jej mieszkania przyszedł Łukasz Żak.

Krzyczał, że mamy mu otworzyć drzwi, a jak nie, to nas "za***ie". Jak wszedł do mieszkania, zaczął się zachowywać jak opętany. Bałam się go. Cały czas wyzywał i powiedział, że jak się nie zamknę, to weźmie nóż. A gdy zapytaliśmy, skąd się tu wziął, zmieszał się i powiedział, że wrócił pieszo. Wydało mi się to bzdurą, bo w jaki sposób miałby taki poobijany wrócić pieszo na Bielany - zaznaczyła Sara S.

Mówiła również o groźbach, które dostawała od Żaka za pośrednictwem mediów społecznościowych. Podkreślała poza tym, że jej wcześniejsze zeznania mogły być niepełne lub niespójne z uwagi na stres związany z obecnością Żaka w sądzie. Tłumaczyła, że była w ciąży i miała obawy zarówno o siebie, jak i o dziecko.

Łukasz Żak został oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie.

Według śledczych prowadził samochód z bardzo dużą prędkością, przekraczającą 200 km/h, będąc pod wpływem alkoholu, po czym uderzył w auto, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. W wyniku zderzenia zginął 37-letni mężczyzna, a jego żona i dzieci zostali ranni. Po wypadku Żak uciekł z miejsca zdarzenia i został później zatrzymany za granicą.

Wybrane dla Ciebie
Zakopali ciało 28-latka. Nowe informacje ws. śmiertelnego pobicia w Myszyńcu
Zakopali ciało 28-latka. Nowe informacje ws. śmiertelnego pobicia w Myszyńcu
Atak seksualny. Skandal w szkole policyjnej. Doniesienia z Australii
Atak seksualny. Skandal w szkole policyjnej. Doniesienia z Australii
Gwałty, rabunki i przemoc. Szokujące ustalenia z greckiej granicy
Gwałty, rabunki i przemoc. Szokujące ustalenia z greckiej granicy
Miał strzelać do obywateli Bangladeszu w Drezdenku. Usłyszał 10 zarzutów
Miał strzelać do obywateli Bangladeszu w Drezdenku. Usłyszał 10 zarzutów
Tajemnicza śmierć na Kanarach. Węgierska modelka nie żyje
Tajemnicza śmierć na Kanarach. Węgierska modelka nie żyje
Straszna śmierć 23-latki. Weszła na słup
Straszna śmierć 23-latki. Weszła na słup
Załamanie w armii Putina. Samobójstwa, alkohol i chaos
Załamanie w armii Putina. Samobójstwa, alkohol i chaos
Dramat w Bydgoszczy. Znaleziono ciało. Prokuratura ujawnia
Dramat w Bydgoszczy. Znaleziono ciało. Prokuratura ujawnia
Gwałcili 14-latkę. Piekło na Wyspach. Oprawców było trzech
Gwałcili 14-latkę. Piekło na Wyspach. Oprawców było trzech
Zabójstwo w Niemczech. Anna R. nie żyje. Syn wskazał sprawcę
Zabójstwo w Niemczech. Anna R. nie żyje. Syn wskazał sprawcę
Tylko pięć słów. 19-latka zagryziona na śmierć. Dramat w Anglii
Tylko pięć słów. 19-latka zagryziona na śmierć. Dramat w Anglii
Martwa 21-latka była w ciąży. Przełom po 9 latach
Martwa 21-latka była w ciąży. Przełom po 9 latach