To on zabił 14-latkę. Ustalili, kim jest 24-letni Ukrainiec
Do niewyobrażalnej tragedii doszło w wielkopolskim Kępnie, gdzie uduszona została 14-letnia Ukrainka Tetiana Z. "Super Express" podzielił się ustaleniami ws. mężczyzny, który przyznał się do zabójstwa. Okazało się, że w Polsce zarabiał jako trener personalny.
Tragedia miała miejsce 29 stycznia (czwartek). Właśnie wówczas martwą Tetianę w zalanym domu znalazła jej matka. Kobieta natychmiast wezwała pomoc, ale medycy nie zdołali uratować 14-latki. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka została uduszona.
Podejrzenia od razu padły na mężczyznę, który był związany z matką dziewczynki. Dom był zamknięty od środka, ale kluczy w nim policjanci nie odnaleźli. Miał je za to 24-letni znajomy rodziny - ukraiński trener personalny - zaznacza "Super Express".
Policja zatrzymała 24-letniego Ukraińca. Później usłyszał zarzut pozbawienia życia poprzez uduszenie. Przyznał się do winy. Miał tłumaczyć, że doszło między nimi do sprzeczki. Nie wiadomo, co było przyczyną awantury. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Był w Polsce od pięciu lat
Z ustaleń tabloidu wynika, że 24-letni Ukrainiec przebywał w Polsce od pięciu lat. Matka zamordowanej 14-latki przyjechała zaś do Kępna w celach zawodowych. Córka dołączyła zaś do niej po wybuchu wojny w Ukrainie.
24-latkowi grozi od 10 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.