Adwokat wspomina spotkanie z Bartoszem G. "Ma wielki żal"
Bartosz G. przebywa na obserwacji psychiatrycznej w Tworkach. Jego adwokat w rozmowie z o2.pl ujawnia, że 18-latek jest w złej kondycji psychicznej. Ponadto adwokat Wojciech Marek Kasprzyk przekazuje, że w Płocku złożył zawiadomienie o groźbach i stalkingu ze strony Katarzyny G., bo wciąż pojawiają się nowe, obraźliwe wpisy.
Sąd Okręgowy w Płocku skierował Bartosza G. na obserwację psychiatryczną do szpitala w Tworkach. Mają potrwać cztery tygodnie, ale lekarze mogą zdecydować o przedłużeniu badań. Jednocześnie przedłużono mu areszt do 21 czerwca.
Gdy widzieliśmy się po raz ostatni, Bartosz był w złej kondycji psychicznej. Bardzo tęskni za rodzicami, a zwłaszcza za matką, z którą w Grecji mógł widywać się codziennie - mówi o2.pl mecenas Bartosza G., Paweł Aranowski.
Adwokat dodaje, że jego zdaniem niezasadne jest przedłużanie aresztu. - Gdy mój klient miał mataczyć, robiłby to już w Grecji. Ma wielki żal o brak możliwości spotkań z rodziną. To jest wielka dolegliwość dla niego - dodaje Aranowski.
Jednocześnie adwokat rodziny zamordowanej Mai, Wojciech Marek Kasprzyk dodaje, że matka Bartosza G. nie stosuje się do wyroków sądowych i wciąż pojawiają się nowe, obraźliwe wpisy.
Zliczamy wpisy, które pojawiają się z anonimowych kont w sieci. To jest mozolna i czasochłonna robota. Ludzie wciąż przesyłają nam nowe wpisy - mówi o2.pl.
Kasprzyk dodaje, że w sądzie w Płocku złożył zawiadomienie o groźbach i stalkingu ze strony Katarzyny G. Jego kancelaria czeka na termin rozprawy.
Sprawa Mai z Mławy. Brutalne zabójstwo nastolatki
16-letnia Maja została zamordowana w kwietniu 2025 roku. Miała spotkać się z Bartoszem G. i wrócić za 30 min. Nagle zniknęła, jej ciała szukano przez tydzień i w końcu odnaleziono w kontenerze niedaleko dworca w Mławie.
O zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem podejrzewany był rok starszy kolega. Bartosz G. zdążył wyjechać jednak na wycieczkę do Grecji i tam został zatrzymany. Został sprowadzony do Polski 25 grudnia 2025 roku w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania. Procedura trwała od maja.
Jednocześnie prawnicy rodziny Mai walczyli o sprawiedliwość. Matka Bartosza G. miała zamieścić nawet 10 tys. obraźliwych wpisów. Mimo wyroku sądu, gdy została zobowiązana do zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 150 tys. zł na rzecz rodziny Mai, wciąż ma się nie stosować do zakazu.