Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wystosował ostrzeżenie dotyczące grupy oszustów, którzy w Warszawie podszywają się pod taksówkarzy. Tym samym wprowadzają w błąd niczego nieświadomych pasażerów.
Do tragicznego wypadku doszło 3 stycznia na warszawskiej Woli. 14-letni chłopiec został potrącony na przejściu dla pieszych przez busa, którym kierował 43-letni mężczyzna. Jak podaje "Fakt", kierowca nie zatrzymał się i uciekł z miejsca zdarzenia. Co więcej, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
W miniony piątek kierowca busa śmiertelne potrącił 14-latka w obrębie przejścia dla pieszych w Warszawie przy ulicy Jana Kazimierza. Sprawca wypadku uciekł, a chłopiec zmarł w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Zachowanie mężczyzny wstrząsnęło opinią publiczną. 43-latek usłyszał dwa zarzuty, a jego wyjaśnienia są sprzeczne z ustaleniami prokuratury.
Policja z warszawskiej Woli poszukuje kobiety podejrzanej o oszustwo metodą "na policjanta". Monitoring zarejestrował jej wizerunek. Osoby, które mogą pomóc w identyfikacji, proszone są o kontakt z funkcjonariuszami.
Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w piątek (3 stycznia) około godz. 17:00 na ulicy Ordona w rejonie Jana Kazimierza na warszawskiej Woli. Potrącony został 14-latek. Aktualnie policja poszukuje sprawcy.
Mieszkańcy Ursynowa w Warszawie są głęboko zaniepokojeni po uwolnieniu mężczyzny podejrzanego o ataki na kobiety. Sprawca, który wcześniej trafił do aresztu za stalking i groźby karalne, wzbudza lęk szczególnie wśród osób, które doświadczyły jego agresywnych zachowań.
Bulwersujące sceny rozegrały się przy ulicy Smolnej, w centrum Warszawy. Z relacji świadka zdarzenia wynika, że kierowca miał z premedytacją wjechać w stojącą na parkingu kobietę. Następnie wyszedł do niej i kopnął ją w plecy z taką siłą, że upadła na asfalt, a z jej nogi zsunął się but.
W Galerii Mokotów doszło do napadu na jubilera. Trzy zamaskowane osoby obezwładniły ochroniarza i ukradły biżuterię. Policja prowadzi obławę, o czym donosi Miejski Reporter.
Trzech mężczyzn włamało się do jednego z domów przy ulicy Modlińskiej na warszawskiej Białołęce i "koczowało" tam przez kilka dni. To dzięki czujnym sąsiadom o wszystkim dowiedział się krewny właścicielki domu, który zaalarmował policję.
W trakcie patrolu, nieopodal leśnej drogi warszawscy strażnicy miejscy zauważyli tajemniczą torbę w kratę. Chwilę później funkcjonariusze ujęli i przekazali policji mężczyznę, który krążył wokół podrzuconej w lesie kontrabandy. Co było w torbie?
Warszawscy policjanci zatrzymali 13-letnią dziewczynę, która pełniła rolę tzw. "odbieraka". W wyniku tego przestępstwa 73-letnia seniorka straciła ponad 18 tys. złotych. Decyzją Sądu Rodzinnego i Nieletnich nastolatka została umieszczona w ośrodku wychowawczym na trzy miesiące.
Na pierwszej rozprawie Doriana S., oskarżonego o gwałt i morderstwo Lizy, nie pojawili się jego rodzice. Druga z rozpraw rozpoczęła się 16 grudnia. Na miejscu pojawił się ojciec Doriana S., który - jak donosi Fakt, na jego widok miał paść przed synem na kolana.
Dorian S., oskarżony o brutalne morderstwo Lizy, ponownie stanie przed sądem. Na ostatniej rozprawie zeznawali świadkowie. Teraz media podają, co się działo na sali. Jedna z kobiet, która nie pomogła Lizie twierdzi, że pytała, co się dzieje, ale wówczas Dorian S. odezwał się do niej w sposób agresywny. - Miał duże, wyłupiaste oczy - cytuje ją "Fakt". 16 grudnia zaplanowano przesłuchanie rodziców oskarżonego i psychiatry.
Łukasz Ż., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, był pod wpływem alkoholu - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Dawid M., podejrzany o zabójstwo na Nowym Świecie, usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd zgodził się na przedłużenie jego aresztu.
Dawid M., podejrzany o zabójstwo na Nowym Świecie, został sprowadzony do Polski z Turcji. 26-latek przyleciał w asyście policji.
39-letni Polak, poszukiwany za handel narkotykami, został zatrzymany na lotnisku Chopina w Warszawie przez Straż Graniczną.
Trzy osoby poszukiwane przez polskie, czeskie i amerykańskie organy ścigania zostały ujęte przez policjantów z grupy "łowcy cieni" Centralnego Biura Śledczego Policji – poinformował podkomisarz Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.